Zachęty dnia codziennego sprawiają, by nie myśleć o przemijaniu, o wieczności. Słowo „przemijanie „ znika z naszego myślenia. Ciągle się nam wydaje , ze mamy na wszystko czas ,też aby zając się swoją duchową stroną życia.

To śliczne zdjęcie naszego Tu i Teraz ,zrobiłam kilka dni temu. Dziś mirabelka wygląda inaczej, jest oblepiona kwieciem, piękna jak”panna młoda”.

Wszystko co materialne przemija, jedynie duchowo nie przeminiemy ,jednocząc się z Panem Bogiem a zapewnia nam to; wiara i Eucharystia.

Wczoraj byłam na pogrzebie Pacjenta, z tond ta refleksja o przemijaniu.

ps.

Jakiś czas temu, podzieliłam się ze swoją Przyjaciółką, przekonaniem jakie od pewnego czasu mam w sercu, że „wszystko co najlepsze najpiękniejsze przed mną”. ;-))

Ona rzeczowo popatrzyła na mnie i odpaliła mi „wieczność Haniu”.ha..ha...