Z pamiętnika „Mój Dany Mi Świat” 12/2022r

„Bo kiedy miasto na święta się stroi, niejeden z nas o przyszłość się boi..”

Patrząc na świątecznie bożonarodzeniowo ozdobione miasto, sklepy, cieszę oczy ozdobami i czuję w sercu iskierkę oczekiwania ,radości, że nadchodzi ten „dzień, tylko jeden raz do roku, który liczy się od zmroku”;-).Dzień to szczególny, dzień Świąt Bożego Narodzenia „dzień ...w którym radość wita wszystkich, dzień który już, każdy zna z nas od kołyski. Niebo -Ziemi, Niebu -Ziemia, wszyscy- wszystkim ślą życzenia, drzewa- ptakom , ptaki-drzewom, tchnienie wiatru- płatkom śniegu.”

Lubię przedświąteczny czas oczekiwana Świąt Bożego Narodzenia. Choć ludzi wtedy, na ulicach, w sklepach są tłumy, tyle, że zdaje się, że „wyrośli spod ziemi”, kolejki, niema gdzie zaparkować samochodu, krzątanina w domu, (robię ją ,z myślą o ukochanych,) nie irytuje mnie to.

Patrząc, na przedświąteczne tłumy w sklepach, na ulicach, czuję , że ludzi dobrej woli jest więcej, myśląc sobie, jak to dobrze, że każdy chce ,wyjątkowo przeżyć, szczególny czas, Świąt Bożego Narodzenia, okazać szacunek, miłość, ukochanym , innym ludziom.

Będąc kilka dni temu w galerii handlowej, pięknie ozdobionej, błyszczącej kolorami barw, migocących światełek, czułam rodzaj przedświątecznego „ podniecenia’;-), odczuwałam radość, widząc tłumy.

W tym tłumnie , wzrok mój przykuła młoda para. Patrząc na nich, poczułam rodzaj litości, strachu. Szyję ,twarz, obydwoje mieli oszpeconą przez tatuaże. Moje zniesmaczenie, było jeszcze większe, gdy przechodząc obok nich usłyszałam wulgaryzmy jakich obydwoje w potocznej mowie używali. Pomyślałam, „to ,co, na języku, to w sercu”. W kulturze w której wyrosłam ,tatuaże, wulgaryzmy, były dopuszczalne w środowiskach przestępczych – więziennych.

Wtedy serce z trwogi , rodzaju strachu, zabiło mi mocno. Dotarło do mnie to, co starałam się nie dopuszczać do świadomości. Mój przedświąteczny nastrój prysł, światełka galerii straciły blask. Zrobiło mi się się bardzo smutno, wiedząc, że obecnie tatuaże, ordynarna mowa jest promowana w mediach i ma społeczne przyzwolenie.

A te tłumy? czy nie są zmanipulowane reklamami? które dbają o zysk korporacji.

„Jacy jesteśmy zagubieni”, pomyślałam. Żyjemy w zjednoczonej Europie , ale tak naprawdę, czy dzisiaj ta zjednoczona Europa, nie jest zjednoczona wokół kultury niemoralności i śmierci ?! ;-( Po chwili, otrząsnęłam się z tego, na co stara się nam obecnie, „generować zapotrzebowanie społeczne”.

Pomyślałam ”dobro ,prawda, piękno zawsze prędzej, później zwycięża, mam się nie bać”. Dlatego dalej ufam, wierzę, wiem, że ludzi dobrej woli jest więcej i nie zginie Nasz Cudowny Świat, Świat wiary w Pana Boga Jezusa Chrystusa, cud życia, moralność , porządek Boży, gdzie jest magia miłości Świąt Bożego Narodzenia, której tyle razy doświadczyłam.

„….….. a kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem...nie obserwują zdarzeń i nie spełniają marzeń…..kto wie, kto wie....” Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!

obraz „Zagubienie” namalowałam kilka lat temu.

zacytowałam słowa moich ulubionych świątecznych piosenek:

„Kto wie czy za rogiem” De Su i „Jest taki dzień” Czerwonych Gitar. W Piśmie Świętym - Księdze Kapłańskiej rozdział 19 p.28 czytamy;"nie będziesz się tatuować".