Mój znajomy napisał "Kościół musi walczyć. Nie może być milutkim Kościołem, w którym nikogo nie można dotknąć, nie urazić, gdzie z każdym trzeba się dogadać .

Nie może być klubem miłośników świętego spokoju i dobrego samopoczucia.

Należeć do Kościoła Chrystusowego to być wojownikiem Bożym, walczyć ze złymi mocami o nasze i innych zbawienie".

Nie podobało się to i nie podoba, wielu jego znajomym.

Kilka lat temu, pisałam o egzekwowanej od nas, wszechobecnej tolerancji i jej absurdach.

Tolerancja, jednak nie jest stosowana wobec wyznawców Kościoła Chrystusowego i nie ma mowy o tym, by ją egzekwować.

Pisałam o zachowaniu hierarchów Kościoła, którzy wbrew przykazaniom Bożym, stawiają na pierwszym miejscu człowieka, "idą z duchem czasu", "boją" się by nie zostali posądzeni o brak tolerancji, że nie są "trendy" .

Boga wszędzie spycha się na każdym kroku na drugi plan.

Bóg ma służyć człowiekowi a , że jest Miłosierny przebaczy człowiekowi, wszystkie z rozmysłem czynione nieprawości, niegodziwości- grzechy. Nie podkreśla się obecnie, że Pan Bóg jest przede wszystkim Sprawiedliwy, a Miłosierdzie - jest jednym z Jego atrybutów.

26.07.2024.Ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu😡.

Po tym co miało tam miejsce, jak świadomie z rozmysłem, pod pretekstem "wolności", którą mamy tolerować, bo mamy być miłosierni, Kościół Chrystusowy został, kolejny raz splugawiony a jego wyznawcy upokorzeni, więcej nie można tolerować tej promowanej nam dewiacji, która manipulując nami, stara się nam wmawiać, że jest normą. Gdzie człowieka, utożsamia się ze zwierzętami, uprzedmiotawia, odczłowiecza .

Scenariusz otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, musiał być zatwierdzony, przez światowe organizacje, korporacje ,Rząd Francji -organizatora Olimpiady, Unię Europejską, itd... które już jawnie, głoszą ludziom, "nowy porządek świata"- komunizm, którego hasłem było i jest " człowiek jest zerem", wprowadzając totalitaryzm.(zawieszenie dziennikarza, który miał odwagę zauważyć co się dzieje.) demonstrując w wulgarny sposób, brak szacunku, ,tolerancji do drugiego człowieka , tu wyznawców Jezusa Chrystusa.

I o zgrozo, spotyka się " to", podoba się "to" z aprobatą, poklaskiem, wielu "tolerancyjnych" ludzi, zmanipulowanych..

Dziś jeszcze bardziej utożsamiam się że słowami znajomego "Kościół musi walczyć. Nie może być milutkim Kościołem, w którym nikogo nie można dotknąć, nie urazić, gdzie z każdym trzeba się dogadać".

Nie bójmy się, nazywać rzeczy po imieniu, i mówić, że ich nie tolerujemy, nie chcemy. Czasy przemocy naszych rodziców, gdzie funkcjonowało "nic nie gadaj, nie podskakuj, siedź na d.pie i przytakuj", za naszym biernym przyzwoleniem, omamianiem nas propagandą "wolności", straszeniem, czy wracają?

Od nas zależy.

Polecam przeczytać 50 lat temu napisaną przez kongresmena amerykańskiego Gary Allena książkę, " Nie ważcie się mówić, że to spisek", WTAJEMNICZENI. Książka choć dotyczy USA z przed 50lat temu, obrazuje mechanizmy naszej obecnej rzeczywistości.