Z pamiętnika Mój Dany Mi Świat 22,02,2022r.

" ..łamie się świat, jak dobrze ,że nie mój,…dzieje się źle ,jak dobrze ,że nie mnie ,….. jak dobrze ,że nie my,…..nie ja,...nie nas ..….”

Gdy zamieszkałam na osiedlu w blokowisku, nawet niewielkie podmuchy wiatru między blokami , sprawiały ,że miałam wrażenie ,że na okrągło tam wieje. Z czasem polubiłam swoje osiedle i wiejący między blokami wiatr. Jak nikt nie widział wystawiałam i do dziś wystawiam ,twarz do wiatru , który muskał mi policzki, rozwiewał włosy, otulał, ale też czasem wiał prosto w oczy, szarpał, popychał. Natomiast szum wiatru w konarach drzew, wydawał mi się wtedy bardzo monotonny, smutny.

Niedawno wysłuchałam, że na wietrze ,każde z drzew śpiewa inaczej. Byłam w szoku, początkowo nie-dowierzając w to co słyszę. Logiczne, inny kształt konarów, liści ,inne częstotliwości. Od wtedy bardzo lubię tę wietrzną drzew muzykę, która jest różna dla rożnych gatunków drzew i różna w zależności od intensywności wiatru .Wiatr zaczął kojarzyć mi się oprócz doznań cielesnych, też z duchowymi ,z orkiestrą, bądź ślicznym solowym śpiewem drzew .

Jest to cudowne ,nie znane mnie wcześniej doznanie.

Po pogrzebie mamy, zaprzyjaźnionego księdza, zaczął wiać wiatr, wtedy dowiedziałam się od niego ,że wiatr jest , znakiem Ducha Świętego.

„ Dzieje Apostolskie. Zesłanie Ducha Świętego, ”Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy , znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru i napełnił cały dom w którym przebywali…..”Pismo Święte”.

Od wtedy gdy wiało, miałam dodatkowo wrażenie , przeświadczenie, jako osoba wierząca, że ta siła nadprzyrodzona -wiatr -Duch Święty jest obecny wśród nas.

Obecnie nawiedzają nasz kochany kraj, nie spotykane nigdy wcześniej wichury, które się nasilają.

Tymczasem; pod wpływem relatywizmu zaczęliśmy traktować naszą wiarę wybiórczo, jak nam pasuje, tyle jest w kraju apostazji .

Widzi, słyszy się”.. nie ma świętych, taki czas, stare prawdy to dziś pył, nie ma dobrych, nie ma złych, każdy sobie Bogiem jest….ten świat to my....” .

A wiatr? to zwykłe zjawisko atmosferyczne .

W ostatnich dniach tak wiało ,że drzewa pokładały się, nie było dłuższy czas prądu.

Serce mi się krajało, widząc to co działo się za oknem, słysząc jak dosłownie z bólu na wietrze drzewa wyją .Wiatr w zderzeniu z szybami w oknach, dachami domów uderzał złowrogo, grzmiał.

Czy to Duch Święty chce nam coś powiedzieć ……..?

Czy to tylko wiatr…….?

”Łamie się świat, byle nie zranił nas…..łamie się świat, jak dobrze ,że nie mój,…. dzieje się źle ,jak dobrze ,że nie mnie ,…... jak dobrze ,że nie my,…...nie ja,...nie nas .....traci ktoś twarz, jak dobrze ,że nie ja,…..krzyczy gdzieś ból, jak dobrze ,że nie mój …..no przyznaj się nie raz myślisz tak….”

Obraz „gonitwa myśli” akryl, namalowałam dawno temu.

„Łamie się świat” Grzegorza Skawińskiego i „Miłość znajdzie nas” zespołu Kombii.-są to słowa piosenek, które tu wykorzystałam.