Słuchałam piosenkę Kombii „Zaczaruj mnie” . Choć nikt nie oświadczył mi się przy niej ,jak to romantycznie bywa ,o czym słyszałam, utwór ten ,zawsze kojarzył, kojarzy mi się z najpiękniejszymi uczuciami wierności, oddania, bezinteresownej miłości , wiary, że miłość jest wokół nas i w nas. Słuchając go, do dziś , czuje miłe ciepełko w sercu, rodzaj radości, że Jesteśmy, Jestem "otulani miłością". Kilkanaście lat temu, gdy dzieci zaczęły studiować w innym mieście, automatycznie „dostałam ich” kota i olbrzymiego psa nowofundlanda. Były to wymagające zwierzaki , „indywidualności” .Nowofundlandka to chodząca piękność , wabiła się Bela , była psem żyjącym na podwórku. Jak to często bywa u bardzo dużych rasowców ,miała kłopoty ze stawami biodrowymi.

Zima tamtego roku była sroga. Bałam się ,że liżąc na mrozie łapy, dostanie reumatyzmu. Ponad 50kg psa ,nie wezmę na rękę, by zanieść ją do lecznicy. Postanowiłam ,że pies po raz pierwszy, będzie zimował w domu .Bela od razu zadomowiła się.

Pewnego razu gdy rozmawiałam przez telefon dostałam smutną wiadomość i potem płakałam. Pies od razu zareagował. Gdy zapłakana poszłam się obmyć, po powrocie, moja komórka była pogryziona , nigdy wcześniej niczego nie gryzła. A ona dumna stała, przy zniszczonym telefonie, machając ogonem , jakby chciała powiedzieć” nikt nie będzie, mojej pani smucić, nie będziesz więcej płakać- załatwiłam to”. Patrząc na zadowolonego psa, merdającego ogonem, który zaczął się do mnie przytulać, zaczęłam też ją tulić, zapominając o telefonie .

Innym razem czytałam .W radio leciał, lubiany przez mnie przebój Kombii „Zaczaruj mnie”. Bella do mnie podeszła, łeb położyła mi na kolana. Popatrzyłam na nią i zaczęłam ją głaskać. Gdy przestawałam głaskać i patrzeć jej w ślipia domagała się tego, smyrając mnie łbem.Zaczęłam się śmiać, widząc to co robi. Szukała mojego wzroku i wiernie z oddaniem patrzyła na mnie, jakby chciała mi powiedzieć „ jestem twoja ” .Przytuliłam ją. Gdy piosenka się skończyła , zamerdała ogonem i odeszła. W oku zakręciła mi się wtedy ze wzruszenia łza, czy to możliwe, ze pies rozumie słowa piosenki?.

Dziś jak słyszę piosenkę „Zaczaruj mnie ” czuje zawsze miłe ciepełko w sercu .A ta piosenka , zawsze już, będzie kojarzyć mi się ,z najpiękniejszymi uczuciami, jakie są; wierności, oddania,przywiązania, bezinteresownej miłości . Wiem że miłość !!!!! JEST!!!! Ona w nas i wokół nas !!!! a potrafią ją okazywać jak widać, nie tylko ludzie, ale też zwierzęta.

„Zaczaruj mnie na życie całe bo tylko z tobą zostać chcę, niech wszystko będzie doskonałe tak jak ty, bo kocham cie…...…… ”

Po „zimowaniu” Belcia nosiła ze sobą na podwórku poduszkę ,by łeb na niej położyć, ha..ha..Widocznie zobaczyła do czego pani poduszka służy 😉.

Na zdjęciu Bela (zdjęcie z moich zbiorów)